Pokazuję tutaj to co chcę. Nie jestem obiektywny.
Dobry dzień, taki na 400 kilometrów, wciąż zachwycony nową furą. Na zachód i kawałek wzdłuż granicy, kilka przejść granicznych, w tym Bielawa Dolna, chyba najbardziej odjechane, a reszta jak zwykle, krzaki, gruzy, przemijanie.
No comments:
Post a Comment