Przegoniłem Royala, a miałem tylko popyrkać po okolicy, w celu rozruszania trybów przed planowanym dłuższym wyjazdem w przyszły weekend, a i też ogólnie mu się należało, bo taki trochę ostatnio porzucony stał. No i miało być to pyrkanie, a wyszło jak zawsze, przekraczałem granice, widziałem taniec ze śmiercią i dokonałem ostatecznej penetracji fabryki zniczy, oraz... ZIOŁA!





































No comments:
Post a Comment